Pozycje z etykietami ‘I-view MK150

11
cze
09

Rosja kupuje Izraelskie UAV-y

111781_53905168_mq-9_reaper_1 W poprzednim wpisie wspominałem o planach współpracy polskiego i izraelskiego przemysłu zbrojeniowego. Przeglądając sieć natrafiłem na informacje na temat zakupów, jakich ostatnio w Izraelu dokonała Rosja. Jak poinformowało Ministerstwo Obrony federacji Rosyjskiej umowa na zakup ok 50ciu samolotów bezzałogowych, warta 50 mln. dolarów została już podpisana.

Wiadomo, iż Rosja zamówiła kilka typów UAV -ów (unmanned aerial vehicle). Począwszy od najmniejszego o niewielkim zasięgu (10 km) Bird-Eye 400, poprzez taktyczny I-view MK150 jak również  Searcher Mk II o stosunkowo dużym bo około 250 kilometrowym zasięgu . Pierwsze egzemplarze zaczną napływać do FR już na początku przyszłego roku. Zeszłoroczna wojna w Gruzji a właściwie problemy z komunikacją i rozpoznaniem terenu ukazały słabość armii rosyjskiej. Moskwa, po lipcowej „nauczce” uświadomiła sobie jak ważnymi czynnikami są rozpoznanie i komunikacja. Rzeczą znamienną jest iż  Siły Powietrzne Rosji na przestrzeni wielu lat bezskutecznie próbowały opracować własny program UAV. Niestety mimo zaangażowania takich firm jak MIG Corporation, Russian Helicopters oraz Vega Radio Engineering Corp, do tej pory nie udało się przedstawić niczego sensownego. Co prawda w zeszłym roku gen. Alexander Zelin zapowiedział że Rosja do roku 2011 opracuje własny zaawansowany projekt UAV o zasięgu do 400 km. Trudno jednak powiedzieć coś na temat wymiernych postępów. Dziwnym, wobec tych zapowiedzi, wydaje się zakup tego typu uzbrojenia od Izraela. Chyba że Moskwa planuje konflikt w najbliższych latach lub, co nie jest wykluczone, postęp w pracach nad projektem nie jest do końca zgodny z harmonogramem. Jest też inna, chyba najbardziej prawdopodobna ewentualność. Otóż Rosja kupuje Izraelskie UAV-y po to by podpatrzyć pewne rozwiązania i być może rozwinąć jak również udoskonalić je w swojej własnej konstrukcji. Biorąc pod uwagę pasmo niepowodzeń z własnym UAV-em, zapożyczenie technologii nie jest wykluczone.

Minister Obrony Narodowej FR Władimir Popowkin oznajmił, iż zakup Izraelskich samolotów bezzałogowych jest tylko „tymczasowym rozwiązaniem” i że „ w przyszłości Rosja będzie polegać na własnym sprzęcie”. Źródła wojskowe, biorąc pod uwagę wiele aspektów współczesnego pola walki, szacują, iż Rosja aby skutecznie stawić czoła potencjalnym konfliktom potrzebuje około 100 UAV-ów wspomaganych przez co najmniej 10 systemów naprowadzania. Umowa została obwarowana kilkoma warunkami. Izrael zastrzegł, aby technologia nie trafiła do Iranu i Syrii, a także aby Rosja wstrzymała się ze sprzedażą systemów obrony przeciwlotniczej do tych krajów. Ponadto Rosja zrezygnowała z dostawy myśliwca przechwytującego MIG-31 dla Damaszku.

Moskwa zaczęła stawiać pierwsze fundamentalne kroki w kierunku modernizacji swojej armii. Obserwując przetasowania na współczesnej „geopolitycznej szachownicy” jesteśmy świadkami procesu w którym państwa, bardzo szybko rozwijające się, takie jak  Chiny,  Rosja, Indie czy też Brazylia zyskują coraz więcej wpływów. Oczywiście, kosztem  przede wszystkim  Stanów Zjednoczonych.  Naiwnością było by stwierdzenie, iż jest to proces przejściowy dlatego tez pozostaje mieć nadzieje że Rosja, wraz ze wzrostem własnej potęgi, zwiększy też swą odpowiedzialność i zaangażowanie w budowę stabilnego i bezkonfliktowego świata.

rossija.

W poprzednim poście wspominałem o planach współpracy polskiego i izraelskiego przemysłu zbrojeniowego. Przeglądając sieć natrafiłem na informacje na temat zakupów, jakich ostatnio w Izraelu dokonała Rosja. Jak poinformowało Ministerstwo Obrony federacji Rosyjskiej umowa na zakup ok 50ciu samolotów bezzałogowych, warta 50 mln. dolarów została już podpisana. Wiadomo, iż Rosja zamówiła kilka typów UAV -ów (unmanned aerial vehicle). Począwszy od najmniejszego o niewielkim zasięgu (10km.) Bird-Eye 400, poprzez taktyczny I-view MK150 jak również Searcher Mk II o stosunkowo dużym bo około 250 kilometrowym zasięgu . Pierwsze egzemplarze zaczną napływać do FR już na początku przyszłego roku.Zeszłoroczna wojna w Gruzji a właściwie problemy z komunikacja i rozpoznaniem terenu ukazały słabość rosyjskiej armii. Moskwa, po lipcowej „nauczce” uświadomiła sobie jak ważnymi czynnikami są rozpoznanie i komunikacja. Rzeczą znamienną jest iż Siły Powietrzne Rosji na przestrzeni wielu lat bezskutecznie próbowały opracować własny program UAV. Niestety mimo zaangażowania takich firm Jak MIG Corporation, Russian Helicopters oraz Vega Radio Engineering Corp. Jak do tej pory nie udało się przedstawić niczego sensownego. Co prawda w zeszłym roku gen. Alexander Zelin zapowiedział że Rosja do roku 2011 opracuje własny zaawansowany projekt UAV o zasięgu do 400km. Trudno jednak powiedzieć coś na temat postępów nad projektem. Dziwnym wobec tych zapowiedzi wydaje się zakup tego typu uzbrojenia od Izraela. Chyba ze Moskwa planuje konflikt w najbliższych latach lub, co nie jest wykluczone postęp w pracach nad projektem nie jest do końca zgodny z harmonogramem. Jest też inna, chyba najbardziej prawdopodobna opcja. Otóż Rosja kupuje Izraelskie UAVy po to by podpatrzyć pewne rozwiązania i być może rozwinąć i udoskonalić je w swojej własnej konstrukcji. Biorąc pod uwagę pasmo niepowodzeń z własnym UAVem, zapożyczenie technologii nie jest wykluczone. Minister Obrony Narodowej FR Władimir Popowkin oznajmił, iż zakup Izraelskich samolotów bezzałogowych jest o tylko „tymczasowym rozwiązaniem” i że „ w przyszłości Rosja będzie polegać na własnym sprzęcie”. Źródła wojskowe, biorąc pod uwagę wiele aspektów współczesnego pola walki, szacują, iż Rosja aby skutecznie stawić czoła potencjalnym konfliktom potrzebuje około 100 UAV-ów wspomaganych przez co najmniej 10 systemów naprowadzania. Umowa została obwarowana kilkoma warunkami. Izrael zastrzegł aby technologia nie trafiła do Iranu i Syrii, a także aby Rosja wstrzymała się ze sprzedażą do tych krajów systemów obrony przeciwlotniczej. Ponadto Rosja zrezygnowała z dostawy dla Damaszku myśliwca przechwytującego MIG-31. Moskwa zaczęła stawiać pierwsze fundamentalne kroki w kierunku modernizacji swojej armii. Obserwując przetasowania na współczesnej „geopolitycznej szachownicy” jesteśmy światkami procesu w którym państwa bardzo szybko rozwijające się takie jak Chiny, Rosja, Indie czy tez Brazylia zyskują coraz więcej wpływów, oczywiście kosztem przede wszystkim usa. Naiwnością było by stwierdzenie, iż jest to proces przejściowy dlatego tez pozostaje mieć nadzieje że Rosja wraz ze wzrostem potęgi zwiększy tez swa odpowiedzialność i zaangażowanie w budowę stabilnego i bezkonfliktowego świata.



RSS Rossija

Blog Stats

  • 11,556 hits

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.